czwartek, 9 stycznia 2014

Sushi, konie i króliki.

Witajcie!
Przepraszam, że wczoraj nie było posta, ale niestety nie miałam zbytniego dostępu do komputera.
Jutro już na szczęście piątek, a wraz z nim przybędzie do mnie nowa fala kartkówek z angielskiego, odmiany z hiszpańskiego oraz matematyki.
Tradycyjnie: pomysłu na notkę brak. Więc co robić?
Napiszę, co u mnie słychać. B)
Na stadninie pojawił się nowy koń, już się nie mogę doczekać, aż się na nim przejadę.
No i przejdźmy do konkretów, czyli to tego oto pana:





















Jestem w nim zakochana po uszy, ale ćśś, jestem jego ciocią, to by chyba pod pedofilię podchodziło.
Mam dla Was specjalny dodatek, na ten chłodny, czwartkowy wieczór, czyli wiersz o mnie dla mnie pióra właścicielki tego przystojniaka a zarazem mojej przyjaciółki:
"Siema, elo, pro, witam. Nazywam się Emilia Twardok (tak, wiem, że Marniok). Nie mam brwi, ale moja przyjaciółka ma photoshopa, wyrywam gąski i gąsiorki na żyrafę w samochodzie. Krzyczę Trybson, jem sushi i robię kupę. Pozdrawiam i całuję, gwiazda muzyki rozrywkowej, ja."
Jeśli to czytasz, a wiem, że czytasz, ja się już o to postaram, to wiedz, że jesteś najlepszą przyjaciółką, jaką kiedykolwiek miałam :c
A Wam wszystkim życzę miłego wieczoru, dnia, cokolwiek i - byle do ferii!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz